**Punkt widzenia trzeciej osoby**
Królowie i Rosalie radośnie rozmawiali ze swoimi gośćmi i dygnitarzami, podczas gdy orkiestra wciąż raczyła przybyłych skocznymi melodiami. Przyjęcie trwało w najlepsze, a Rosalie ani na chwilę nie zostawała sama. Cieszyła się z bliskości swoich partnerów, a oni byli równie usatysfakcjonowani jej nieustanną obecnością.
Wysoka, blondwłosa i niezwykle piękna kobieta
















