**P e r s p e k t y w a T r z e c i o o s o b o w a**
– Ach! Kaelen! Najwyższy czas, żebyś się zjawił – powiedział radośnie Vane. Odepchnął się od Lyry, która upadła na podłogę i zwinęła się w kłębek. Mgła otępienia zniknęła z jej umysłu i zaczynała docierać do niej powaga tego, co się wydarzyło. Cicho łkała w ramiona.
– Proszę, nie krzywdź jej więcej, Panie – błagał Kaelen. Oddychał ciężko z po
















