Perspektywa Thatchera
Jego dłonie gładziły moje plecy, podczas gdy ja próbowałem ukryć twarz w jego szyi. Kiedy moja twarz była tak blisko, jego niesamowity zapach stał się znacznie silniejszy. Wziąłem głęboki oddech, a moje oczy niemal wywróciły się z rozkoszy.
„Mój Boże, on tak pięknie pachnie!” – pomyślałem, przyciskając nos do jego szyi. Jego ciało stwardniało, gdy przesunąłem nos niżej, węszą
















