Perspektywa trzecioosobowa
Gdy Huxley wjeżdża na swoje terytorium i mija bramę, zwalnia, przyglądając się strażnikom. Jego ciało napina się, gdy zdaje sobie sprawę, że to nie ta sama ekipa, która była tu rano, kiedy wyjeżdżali. To nie był czas na zmianę warty, powinni tu nadal być. Mógłby zrozumieć brak jednego strażnika, ale nie wszystkich trzech.
Gdy tylko skręca za róg i znikają im z oczu, przy
















