Perspektywa Silvana
Zaciskałem dłonie na kierownicy tak mocno, jak tylko mogłem, jadąc w stronę głównej bramy wjazdowej.
— Czego on znowu chce?! — mruknąłem do siebie i rozluźniłem uścisk, słysząc trzeszczenie plastiku. Byłem niemal pewien, że nie skończyłoby się to dobrze, gdybym połamał kierownicę podczas jazdy tym cholerstwem!
Poczułem, jak żołądek podchodzi mi do gardła, gdy zobaczyłem tego du
















