Punkt widzenia osoby trzeciej
Thatcher popiskuje cicho, gdy Callahan zmienia mu opatrunki na palcach.
— Przepraszam, kochanie. Już ostatni — powiedział Callahan, po czym ucałował jego dłonie, gdy skończył.
Thatcher zarumienił się, wspiął na kolana Callahana i wtulił nos w jego szyję. Callahan uśmiechnął się na piękny dźwięk jego mruczenia. Gęsia skórka pokryła ciało Callahana, gdy ogon Thatchera w
















