Perspektywa Thatchera
Po próbie wylizania kolejnej miski do sucha zawarczałem i wydąłem wargi, gdy mój towarzysz ją zabrał. Nie rozumiem, dlaczego nie pozwala mi wylizać naczynia. Zastanawiałem się nad tym, warcząc w stronę drzwi, za którymi zniknął w łazience.
Po kilku minutach wrócił i zaczął grzebać w tej drewnianej rzeczy. Patrzyłem, jak wyciąga stamtąd ubrania i wtedy zrozumiałem, co to jest.
















