Punkt widzenia osoby trzeciej
Huxley zwolnił, gdy zbliżali się do bramy, i natychmiast zauważył, że strażnicy spięli się i wyglądali na zdenerwowanych na jego widok. Spoglądali to na Huxleya, który prowadził, to na Jericho siedzącego na miejscu pasażera.
Strażnicy patrzyli, jak mija ich samochód za samochodem. Cofnęli się zszokowani, gdy za ostatnim autem zobaczyli, że to wcale nie koniec konwoju.
















