Punkt widzenia osoby trzeciej
Jaxon zerkał w lusterko wsteczne; ani trochę nie podobało mu się to, że musi zabrać swoich Lunów poza teren watahy.
Był kłębkiem nerwów i bał się, że coś im się stanie. Tak bardzo chciał zawrócić i zabrać ich do domu, gdzie wiedział, że będą bezpieczni. Ponieważ jednak Alfa osobiście kazał mu ich zawieźć i pilnować, walczył ze swoimi instynktami.
— Możesz zaparkować t
















