*Elie*
Jak on się, do cholery, dowiedział?
To pytanie kołatało mi się w głowie raz po raz, gdy wracaliśmy do Watahy Jade samochodem Vady.
Cóż — Kael oczywiście prowadził.
Nasza trójka — Vada, Zhara i ja — siedziałyśmy na tylnym siedzeniu z rękami na kolanach, wyglądając jak dzieci przyłapane na wymykaniu się po godzinie policyjnej. Cisza w aucie była gęsta, przerywana jedynie nerwowym wierceniem s
















