*Elie*
Wszystko we mnie zamarło. Bez dramatyzmu. To był cichy stop, ten rodzaj, który oznacza, że silnik już stoi w płomieniach.
– Zdefiniuj „zniknęła” – rzucił Kael, a groźba pobrzmiewająca w jego głosie spłaszczyła sylaby.
– Nie wróciła na noc do naszego pokoju – powiedziała szybko Zhara. – Myślałam, że zasnęła w bibliotece albo zagadała się z którąś ze swoich zabawek. Ale nie było jej tam, inac
















