*Elie*
Szczyt był maskaradą — piękną, elegancką i zimną pod tymi wszystkimi lśniącymi sukniami i wyważonymi uśmiechami.
Wszystkimi poza moim.
Miałam zamiar ją zabić. Takie uczucie mi towarzyszyło, gdy patrzyłam na Vesperę z Kaelem, mimo że nie chciałam mieć z nim nic wspólnego.
Ale on wciąż był moim partnerem. Moim mężem. A ona o tym wiedziała.
Stałam blisko krawędzi sali, obserwując to wszystko z
















