*Elie*
Przejrzałam pierwszy rozdział, bezgłośnie poruszając wargami nad tekstem.
Ładne sformułowania o wiązaniu, sortowaniu i testowaniu. Wyglądało to podobnie do testów, które widziałam w gabinecie Valeriusa, ale bardziej... formalnie.
Notatka na marginesie odnosiła się do Przesilenia jako do „powitania przychylności księżyca”.
Wyglądało to na jeden duży krąg podzielony na trzy pierścienie. Krąg
















