*Elie*
— Ruszaj się.
To słowo uderzyło we mnie niczym żelazo. Po nim nastąpiło pchnięcie, a łańcuchy wpisły się w moje nadgarstki. Potknęłam się, a moje ciało krzyczało z bólu, kolana niemal ugięły się pode mną, ale zmusiłam się do zachowania pionu, zanim Balgore uznałby to za oznakę słabości.
Moim instynktem było się poddać, trzymać głowę nisko, bo on lubił mnie małą, milczącą i posłuszną. Ale wt
















