*Elie*
Wszyscy zebraliśmy się na apelu na dziedzińcu, a w powietrzu gęsto wisiała niesamowita aura straty.
Sześciu uczniów nie żyło.
W tym wilk pływowy, po którego przyszli zabójcy.
Dyrektorka Vexta stała z przodu, opanowana, ale wrząca z wściekłości; jej ostre oczy skanowały tłum studentów. Obok niej, po obu stronach, stali wicedyrektor, pan Balgore — srogi mężczyzna o srebrnych włosach i wieczni
















