*Elie*
Pergamin leżał na moim biurku, jakby mnie obserwował.
Nie dosłownie — przynajmniej miałam taką nadzieję — ale było w nim coś, co sprawiało, że za każdym razem, gdy odwracałam wzrok, swędział mnie kark. Miałam przeczucie, że to profesor Valerius mi go zostawił. Żadnych instrukcji. Żadnego terminu. Kto inny mógłby to być? To on wiedział o darach. Wiedział też coś o Selene i o mnie, a teraz to
















