*Elie*
— Gap się tak dalej, a uznam, że podoba ci się widok — powiedziałam głosem na tyle ostrym, by przeciąć ciszę i dźwięk łańcucha ciągnącego się u moich nadgarstków.
Głowa Zale’a drgnęła, a na jego twarzy odmalowało się poczucie winy, zanim odwrócił wzrok. Zerkał na mnie co drugi krok, odkąd opuściliśmy miejsce walki, a jego niebieskie oczy biegały niespokojnie, jakby nie mógł nad tym zapanowa
















