*Elie*
Zanim dzwon obwieścił koniec ostatniej lekcji, podjęłam już decyzję, że nie wracam do pokoju Kaela, nie idę na lunch ani nigdzie, gdzie czułabym się choć odrobinę bezpiecznie. Bezpieczeństwo było kłamstwem o wyrychtowanych podłogach i uprzejmych uśmiechach.
Bezpieczeństwo było kołysanką dla wilków, które nie wiedziały, co żyje pod ich skórą. Jedyne, czego pragnęłam, to prawda, nawet jeśli b
















