*Elie*
Cisza między nami była dusząca.
Oczy Kaela wbijały się we mnie, płonąc ledwie powstrzymywaną wściekłością. Jego klatka piersiowa unosiła się i opadała w ciężkich, miarowych oddechach, a pięści miał zaciśnięte u boków, jakby używał każdej kropli samokontroli, by nie wybuchnąć.
Ale czułam to—burzę kłębiącą się w jego wnętrzu. To nie była tylko fursa. To była zdrada. Ból. Szok.
Wtedy jego głos
















