Victoria
Gapię się w ścianę, a Lyra ruga mnie i obwinia za nasz wspólny wstyd.
"Rety, co on tam wyprawia? Dlaczego to tyle trwa?" – warczy Lyra, kiedy słyszę otwierające się drzwi na dole. Prostuję się, nasłuchując otwierania i zamykania drzwi, a potem czyichś kroków na schodach. Mija kilka minut, gdy słyszę, jak drzwi do sypialni się otwierają.
"Kochanie, wróciłem!" – śpiewnie ogłasza Sebastian,
















