W drodze do domu Sebastian zatrzymuje się w McDonald’s i zamawiamy burgery na obiad, jednak podczas czekania w McDrive z oddali dobiega dźwięk syren, po czym radiowozy przejeżdżają pędem obok restauracji, kierując się na terytorium Sebastiana. Zerkam na niego.
"Ciekawe, co się dzieje?"
"Nie mam pojęcia, ale na pewno połączą się ze mną myślowo, jeśli to coś ważnego" – uspokaja mnie, a ja kiwam głow
















