Victoria
Chloe przemierza pokój nerwowym krokiem; nie pamiętam nawet, jak tu trafiłam. Wiem tylko to, co mi powiedziała. Powiedziała mi, że matka wezwała karetkę, a Chloe pognała, żeby się tu ze mną spotkać, i od tamtej pory nie odstępowała mnie na krok. Ojciec wygnał mnie z watahy, a Chloe nie przyjęła tych wieści najlepiej. Tymczasem ja, pomimo pulsującego we mnie bólu, nie czułam nic poza otęp
















