Spędzenie nocy z Sebastianem jest niezręczne. Odkąd wyszłam spod prysznica, prawie w ogóle ze sobą nie rozmawialiśmy. Od tamtej pory trzymam się na dystans. Więź wręcz wyrywa się ku niemu, a zamknięcie w pokoju przepełnionym jego zapachem sprawia, że ignorowanie jej staje się niemal niemożliwe. A jednak Sebastian wygląda na całkowicie zrelaksowanego, gdy wraca do sypialni z dwoma talerzami w dłoni
















