Victoria
Sondra wpadała do nas każdego dnia od ponad tygodnia. Dzisiaj leje jak z cebra, kiedy słyszymy głośny warkot silnika, gdy podjeżdża samochód. Zeszłej nocy najadłyśmy się sporo strachu. Nad okolicą latały helikoptery, a po podsłuchiwaniu uszkodzonego skanera policyjnego dowiedziałyśmy się, że szukają skradzionego samochodu. Żadna z nas nie miała wątpliwości, o czyj wóz chodzi. Wiedziałam,
















