Sebastian
Dwa dni później
Po dwóch dniach poszukiwań, a nawet próbach przekupienia kilku urzędników, nikt nie chciał udzielić żadnych informacji na temat tego nowego Alfy, który zamieszkał na granicach mojego stada. Dosłownie mieszka na pieprzonych granicach, niecałe trzy kilometry od płotów granicznych.
Wysłałem zwiadowców, by to sprawdzili, ale Marco odradzał mi to, twierdząc, że mógłbym wywołać
















