Później tej samej nocy leżę w łóżku, kiedy Julian przewraca się na bok i opiera podbródek na dłoni. Całe popołudnie spędziliśmy na składaniu kołysek, które kupił Julian.
– Dlaczego nie powiedziałaś mi, co mówiła do ciebie Selia? – pyta, zakładając mi kosmyk włosów za ucho i spoglądając na mnie z góry.
– Nie przywiązałam do tego wielkiej wagi. Pokłóciliśmy się w samochodzie, a ja nie chciałam cię
















