Victoria
Od godzin traciłam i odzyskiwałam przytomność, aż w końcu udało mi się zasnąć. Nie zdawałam sobie sprawy, jak mało snu miałam, przebywając z Julianem. Zaczynam jednak wierzyć, że bezpieczeństwo i stabilność to pojęcia mityczne, gdy budzę się i czuję, że lekarz wbija mi w ramię igłę. Moje powieki trzepoczą, otwierając się na dźwięk głosu Sebastiana. To bolesne przypomnienie, że mnie odrzu
















