Im dłużej idę, tym bardziej opadam z sił. Nacisk na dolny odcinek moich pleców jest potężny, oddychanie staje się coraz trudniejsze, a mój brzuch jest twardy jak skała. Najgorsze skurcze, jakie kiedykolwiek czułam, przetaczają się po moim brzuchu, zapierając dech i sprawiając, że zaczynam się potykać.
Nie dam rady dojść dużo dalej, a w tym momencie Michelle mogłaby mnie równie dobrze nieść. Kiedy
















