Sebastian
Wychodząc z pokoju po wzięciu prysznica i ubraniu się, zastaję Victorię kładącą ostatnie szlify na nakryciu stołu jadalnianego w chwili, gdy rozbrzmiewa alarm piekarnika.
"Zakładam, że Tieriny już poszła?" – pytam ją, szukając rękawic kuchennych.
"Tak, kiedy brałeś prysznic" – odpowiada Victoria, podchodząc i szturchając mnie biodrem na bok, gdy sięga do szafki nad kuchenką, by wyciąg
















