Victoria
Sebastian był dziś przez całe popołudnie po prostu nie do zniesienia. Nie robiliśmy nic innego, tylko kłóciliśmy się o bezpieczeństwo mojego stada, a ja widzę, że kobiety stają się coraz bardziej niespokojne. Emanująca z niego aura sprawia, że są kłębkiem nerwów.
„Musisz coś zrobić, Victorio. Kobiety są zbyt przerażone, żeby przyjść z nami zjeść” – moja matka łączy się ze mną w myślach,
















