Kolejny tydzień później
Poddałam się. Moje życie stało się teraz rutyną kręcącą się wokół obecności i nieobecności Juliana. W zależności od jego nastroju, rzadko pozwala mi opuszczać mieszkanie. Sińce pokrywają każdy skrawek mojej skóry, pasek zostawił głębokie pręgi, a ja od dni nie zmrużyłam dobrze oka; nawet teraz pewne pozycje sprawiają mi ból w miejscach, gdzie pasek rozdarł skórę. Zważał jed
















