Wracam do mieszkania za namową Juliana. Julian mówi, że powinnam się oszczędzać, przypominając mi, że nie chodzi już tylko o mnie, ale o dwa małe życia, które w sobie noszę. Zostawiam go w spokoju z jego przekonaniami. Ja jednak nie zamierzam siedzieć bezczynnie, będąc bezużyteczna i biorąc jego życzliwość za pewnik. Zaczynam więc zbierać całe pranie i zdejmuję z siebie ubrania. Chloe spakowała ty
















