Victoria
Pociągając nosem, wycieram go wierzchem rękawa; łzy nie przestały płynąć, odkąd ją zabił, a moje zęby dzwonią z szoku. Trzęsę się w niekontrolowany sposób. Julian, dla odmiany, pozwolił mi zostać w ubraniu. Nie żebym się teraz czymkolwiek przejmowała. Znałam Chloe przez całe życie; zawsze była jego stałym elementem. Lyra nie robi nic, tylko lamentuje w mojej głowie, pogrążona w żałobie.
















