Na łóżku typu queen-size leży puszysta, szara kołdra, a jednak w tym pokoju z jakiegoś powodu panuje chłód. Nie potrafię określić, skąd bierze się to wrażenie. Wolałabym już salę szpitalną. Wydaje się pusty, chociaż wiszą tu ubrania, co uderza mnie, nawet gdy wchodzę do wielkiej łazienki i garderoby.
Kiedy wychodzę, Sebastian opiera się o framugę i przygląda mi się. – Mój pokój jest po drugiej st
















