Rozdział 37: Mój ojciec żyje
Gianna
– Czy myślisz, że któryś z was mógłby odwieźć mnie do domu? – zapytałam. Chciałam po prostu upewnić się, że wszystkie moje rzeczy są na miejscu.
– Oczywiście, Gregorio może cię zabrać już teraz – powiedział Domenico, a Gregorio gwałtownie uniósł głowę, spoglądając na Adriano. Jego oczy zwęziły się w pytaniu, ale Adriano nic nie ujawnił.
– Do zobaczenia jutro w p
















