Rozdział 57: Czy mogę dojść, panie?
Domenico
Gianna zamknęła oczy, ale otworzyła je szeroko, gdy Adriano wylądował ostrym klapsem na jej pośladku, sprawiając, że jej nogi zacisnęły się, a z jej ust wydobyło się ciche sapnięcie.
"To za to, że wahałaś się przy zdejmowaniu ubrań" – powiedział, po czym uśmiechnął się do siebie i odszedł.
Uwielbia to tak samo jak ja, gdy ich obserwowałem. Jej oczy powę
















