Rozdział dwudziesty piąty: Fizyczne pociągnięcie
Gianna
Uświadomienie sobie, kto mną obrócił, sprawiło, że uśmiech zniknął z mojej twarzy, szybko zastąpiony przez strach. Domenico stał naprzeciwko mnie, jedną ręką objął moje plecy, a drugą chwycił mnie za bok.
Dół mojego brzucha zapłonął od samego jego dotyku. Byliśmy tak blisko, że gdyby nie aparat między nami, nasze ciała by do siebie przywierał
















