Rozdział 96: Czuję cię jak niebo i piekło
Gianna
— Tatusiu, proszę — skomlałam, gdy jego kciuk mocno nacisnął moją łechtaczkę, po czym lekko się wycofał, kreśląc na niej delikatne jak piórko kółka.
To powolne droczenie się było gorsze niż surowość biczowania, ponieważ jego łagodne pieszczoty sprawiały, że wszystko stawało się jeszcze bardziej wrażliwe.
— Wyglądasz teraz tak pięknie — powiedział pr
















