Rozdział piętnasty: Męska zdzira
Gianna
— O mój Boże, Gianna? — usłyszałam głos Agaty, gdy weszłam do jej lokalu.
Siedziała właśnie przy jednym ze stolików. Przez mgłę widziałam, że z kimś jest, ale byłam bardziej skupiona na powstrzymywaniu łez, które zaczęły mi napływać do oczu.
— Przepraszam, Agato, naprawdę bardzo cię przepraszam.
Stała się dla mnie praktycznie drugą matką. Moja biologiczna ma
















