Rozdział 65: Proszę tatusiu, dotknij mnie
Gianna
Zaufanie – o to właśnie chodzi dzisiejszego wieczoru. Słowa Adriano o rzuceniu wyzwania moim lękom powinny sprawić, że będę zdenerwowana, ale nie jestem; zamiast tego czuję ekscytację.
Wciąż klęczę przed nimi, czując, jak powoli zapadam w stan całkowitego odprężenia, patrząc Adriano w oczy. Każde muśnięcie jego kciuka o mój policzek uspokaja mnie i
















