Rozdział 66: Zabawa klamerkami
Gianna
– T... tatusiu – wyjąkałam, czując, że mój orgazm jest już blisko. Sama nie wiedziałam, o co proszę, gdy moje ciało zaczęło powoli rozpadać się na kawałki.
– Wiem, księżniczko – powiedział Adriano, a jego palce nadal pracowały we mnie w nieludzkim tempie.
W tym momencie Domenico puścił moją głowę, pozwalając mi spojrzeć w dół na mężczyznę u moich stóp.
– Szczy
















