Rozdział 80: Koszmary
Gianna
— Tak o wiele lepiej. — To były ostatnie słowa, jakie opuściły jego usta, zanim sam uniósł biodra, powoli wpychając się we mnie i sprawiając, że moje usta otworzyły się w niemym okrzyku przyjemności i bólu.
— Kurwa! — Ledwie zdołałam westchnąć, gdy on nie przestawał się poruszać, dopóki nie osiadł we mnie całkowicie, sprawiając, że poczułam się tak wypełniona, jak nigd
















