Rozdział jedenasty: Wyrok śmierci
Adriano
— Vesper? — zawołał Domenico, waląc pięścią w drzwi jej pokoju hotelowego po raz trzeci w ciągu ostatnich dwóch minut.
— Nie wiem, dlaczego nie odpowiada. Napisała mi tuż przed naszym wyjściem z klubu, że prawie już tu jest.
— Odsuń się na chwilę — powiedział Gregorio, wychodząc z windy i idąc korytarzem z czymś w dłoni.
— Podwędziłem to z recepcji, to klu
















