Rozdział szósty: Halucynacja
Gianna
— Tak mi przykro, skarbie, ale wiesz, że nie mogę tego zrobić. Utniesz sobie krótką drzemkę, ale nie bój się, nie skrzywdzę cię, dopóki będziesz współpracować.
Trzymając wciąż jedną rękę na moim biodrze i przyciskając mnie do siebie, puścił moją szyję i sięgnął do kieszeni marynarki. Wyciągnął białą szmatkę; widziałam wystarczająco dużo filmów, by domyślić się,
















