Rozdział szesnasty: Nic nie jest dobrze
Gianna
To było tak, jakby obserwował każdy mój ruch, odkąd nas sobie przedstawiono, i zachowywał się, jakby wiedział o mnie absolutnie wszystko już po kilku minutach spędzonych w moim towarzystwie.
— Nie bądź śmieszna — żachnęła się Agata, jakby moje słowa były zupełnie nie na miejscu. — Zaraz wracam.
Zanim zdążyłam zaprotestować, już oddalała się w przeciwn
















