Rozdział 76: Zabawy lodem
Gianna
— Nie przestawaj, panie. To takie dobre. — Zamruczał przy moim ciele, biorąc to, co zostało z topniejącej kostki lodu, i umieszczając ją w moich rozpalonych ustach.
Mokry język natychmiast zaczął krążyć wokół mojej rozdrażnionej brodawki, oblizując ją dookoła, by po chwili wessać ją całkowicie do ust. Krzyknęłam z powodu swojej nadwrażliwości, a on w pełni to wykor
















