Rozdział dziewiętnasty: Utknęła mi w głowie
Gregorio
Nie minęło dużo czasu, zanim Gianna odjechała od krawężnika. Tak jak mówiła Agata, potrzebowała kilku prób, zanim silnik jej małego auta zaskoczył.
Jechałem za nią w pewnej odległości, żeby mnie nie zauważyła, dopóki nie dotarliśmy do miejsca, które uznałem za dom Rocco. Dom był równie marny jak jej samochód i zastanawiałem się, jakim cudem było
















