Gianna
„Więc jesteś tu jako osoba towarzysząca trzech mężczyzn?” – zapytał Fabian Leone, wytykając to, co oczywiste, podczas gdy ja posłałam mu wymuszony, uprzejmy uśmiech.
„Tak” – to wszystko, co odpowiedziałam, czując, że siedząca obok mnie osoba coraz mniej mi się podoba.
Intrygujące spojrzenie, jakim mnie obdarzał, przyprawiało mnie o ciarki i sprawiało, że w mojej głowie zapalała się ostrzega
















