Rozdział 43: Kara
Gianna
– Co podać? – zapytała Sonia, uśmiechając się do mężczyzn za mną i nieco wypinając biust.
Nie chcąc być w środku tego wszystkiego, odwróciłam się do lady i zaczęłam czyścić szklanki, byle tylko mieć zajęcie. Jednocześnie robiłam, co mogłam, by zignorować pulsowanie między udami i na sutkach, będące zasługą Gregoria. Ale znieruchomiałam, gdy usłyszałam głos Adriano.
– Ją –
















