Rozdział trzynasty: Nieobliczalny element
Adriano
Chowając jej telefon do kieszeni, ruszyłem w stronę frontowych drzwi, ale przypomniałem sobie, że przy wejściu są ludzie. Przechodząc do planu B, przypomniałem sobie, że Vesper udało się wejść tylnymi drzwiami.
Skręciłem za róg i zgodnie z przewidywaniami, wszystko wyglądało zupełnie normalnie. Nie było krwi, ciała ani żadnego śladu, że cokolwiek s
















